Pamiętnik z naszej wyprawy…
DZIEŃ PIERWSZY – W DRODZE DO SĄSIADÓW
W poniedziałkowy poranek klasy 3C i 3E wraz z p. Malwiną Rydzyńską, p. Magdaleną Woźniak-Serwatkiewicz i p. Bartłomiejem Fortuną wyruszyły w kierunku Poznania. Stolica Wielkopolski przywitała naszych turystów nie najlepszą pogodą, a wrażenia ze zwiedzania pięknej starówki zmącił nieco prowadzony remont, błoto i ogromne wykopy. Mimo to humor nas nie opuścił, bo udało się obejrzeć pokaz koziołków i zakupić pamiątki dla siebie i najbliższych. Spróbowaliśmy również pysznych poznańskich rogali świętomarcińskich
Wczesnym wieczorem dotarliśmy do przygranicznych Słubic na obiadokolację i nocleg. To dla nas zaledwie przystanek, bo już jutro wyruszamy do stolicy Niemiec – Berlina
Obiecujemy kolejny meldunek z trasy, a tymczasem mówimy dobranoc, aby wypocząć przed nowym dniem pełnym emocji ![]()
DZIEN DRUGI – ES WAR EIN COOLER TAG! ![]()
Drugi dzień wycieczki uczniowie klas 3C i 3E rozpoczęli bardzo wcześnie. Niektórzy wstali jeszcze przed wyznaczoną porą pobudki. Granicę Niemiec przekroczyliśmy w deszczu, ale na szczęście potem aura okazała się łaskawsza. Pierwszym punktem naszej wizyty w Berlinie było przejście na Alexanderplatz przed słynną wieżę telewizyjną – jeden z symboli miasta. Następnie udaliśmy się na przystań, aby odbyć rejs rzeką Szprewą. Podczas podróży mieliśmy okazję zobaczyć wiele miejsc istotnych dla niemieckiej stolicy, m.in. Berliner Dom – ewangelicką katedrę berlińską, Wyspę Muzeów, Hauptbahnhof – dworzec główny czy dzielnicę rządową z Reichstagiem i siedzibą urzędu Kanclerza Federalnego, ze względu na nietypową architekturę zwaną przez Niemców „pralką”. Podczas spaceru aleją Unter den Linden wprowadziliśmy kilka punktów do programu wycieczki. Nie mogło się mianowicie obyć bez zakupu pamiątek m.in. w firmowym sklepie Ampelmanna, czyli ludzika z sygnalizacji świetlnej dla pieszych, który ma niemiecki rodowód. Ponadto odwiedziliśmy salon samochodowy marki Porsche, w którym oprócz supernowoczesnych sportowych i elektrycznych aut, mogliśmy obejrzeć historyczne rzadkie i prototypowe modele, a nawet zasiąść za kierownicą legendarnego samochodu w zaaranżowanym kokpicie. Brama Brandenburska i pozostałości Muru Berlińskiego to oczywiście turystyczne wizytówki Berlina, przy których nie wypadało nie zrobić sobie pamiątkowych zdjęć. W drodze do ostatniego punktu odwiedzin w niemieckiej stolicy mieliśmy okazję zobaczyć Pomnik Pomordowanych Żydów Europy. Bardzo klarowna symbolika monumentu i możliwość przejścia pomiędzy betonowymi blokami zrobiły na naszych turystach duże wrażenie. W sali zabaw Legoland Discovery Centre Berlin czekało na nas kilka godzin rozrywki, związanej z ulubionymi klockami. Mogliśmy nie tylko z nich budować, ale też obejrzeć wspaniałą wystawę miniaturowych zabytków Berlina, wziąć udział w bardzo realistycznym seansie kinowym i zrobić zakupy w tutejszym sklepiku tematycznym. W drodze powrotnej do Słubic chętnie wymienialiśmy się niesamowitymi wrażeniami z wizyty w jednym z najważniejszych wielkich europejskich miast. Przed nami ostatni dzień wycieczki i ostatnie turystyczne atrakcje już w drodze do domu. Dziś już smacznie śpimy, zaś jutrzejszy wieczór upłynie zapewne pod znakiem długich opowieści o wycieczce, jakie zaserwujemy naszym rodzicom…
DZIEŃ TRZECI – WŚRÓD NIETOPERZY I TAJEMNICZYCH BUNKRÓW…
3C i 3E pozdrawiają z trasy. Ostatnim punktem naszej trzydniowej wyprawy był dziś Międzyrzecki Rejon Umocniony, czyli system umocnień, stworzony przez Niemców w latach 1934–1944 dla ochrony wschodniej granicy Rzeszy, zlokalizowany w okolicach Międzyrzecza w województwie lubuskim. System bunkrów, korytarzy, tuneli, wysokich szybów z klatkami schodowymi oraz odtworzonych podziemnych pomieszczeń koszarowych bardzo zainteresował naszych podróżników. Byliśmy zaskoczeni, że obiekt służy również jako rezerwat przyrody Nietoperek. Odbywa się tu liczenie i ochrona nietoperzy, a w badaniach uczestniczą chiropterolodzy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu oraz z Centrum Obrączkowania Nietoperzy w Dreźnie. Przed nami już tylko obiad i powrót do domu. Mimo że wycieczka dobiega końca, to wracamy szczęśliwi, bo wieziemy ze sobą mnóstwo pozytywnych wrażeń i wspomnień, które zostaną na długo.

